Zarost

“Drapiesz ! Drapiesz ! I drapiesz… i drapiesz… i drapiesz…”

… I tak odkąd stwierdziłem, że nie będę się golił i sprawię sobie pistolet na żołędzie.

“Drapiesz… !” I końca nie widać.
Jak długo Ona jeszcze tak może, hee ?
Ano bo czy ja Jej kiedykolwiek kazałem zgolić sobie włosy np. na głowie ? Albo zapuścić do pasa ? (teraz to juz na pewno na głowie). Ponieważ kiedy całuję kobiety z nijakimi takimi hair’ami ich włosy smerające mnie po twarzy wywołują u mnie uczucie jakie towarzyszy wsadzeniu łba w mrowisko (np. mrówek czerwonych). Ano nie kazałem… Nie powtarzałem w kółko: drapiesz, smerasz, łaskoczesz czy wreszcie – zgol się ! Tak… Wiem… Jestem chory [śmiech !].
Albo co tam ! Niech się zgolą ! Cokolwiek to oznacza ! Hee… :)

Leave a Reply