Kobieto… Puchu marny… Ty wietrzna istoto… (czy jakoś tak…)

Autor tych słów pewnie przewróciłby się w grobie z wiadomych mnie i nie tylko jak mniemam powodów ale się nie przewróci ponieważ już dawno jego tam nie ma… a nawet gdyby był to jakby mógł pewnie cichaczem przyznałby mi rację więc śmiało mogę stwierdzić: takiego wała Panie Mickiewicz !

No tak. Cyfry nie kłamią a statystyki potwierdzają, że kobiety wolą na co dzień otaczać się ‘twardzielami’ i ‘chamami’ cokolwiek to oznacza. Swoją drogą ciekawe czy lubią także się z nimi bzykać, przebywać, wykorzystywać czy może wszystko naraz. Aaa… dołóżmy do tego jeszcze mam nadzieję, że sporadyczne (bądź częste) ale systematyczne – pranie po pysku, okłamywanie, zdradzanie i tym podobne atrybuty potocznie rozumianego przez płeć ‘piękną’ twardzielstwa.

W takim razie co może usłyszeć (standardowego) od kobiety facet, który jakimś cudem nie pasuje do powyższego opisu ??? … że ‘miłość to nie wszystko…’ plus oczywiście teksty wspomagające, pozwalające chwilowo odczuć naszemu bohaterowi, że nie został jednak potraktowany jak gówno… czyli: ‘postaraj się mnie zrozumieć’, ‘muszę to sobie przemyśleć’ (chociaż z tym bywają problemy), ‘nie zamierzam zrywać z tobą kontaktu’ (…ależ oczywiście, że nie zamierza ! Tak jakoś samo wychodzi !), itd., itd… C.D.N. ? Zobaczymy, hee.. :)

Odpowiedzi: 2 do “Kobieto… Puchu marny… Ty wietrzna istoto… (czy jakoś tak…)”

  1. anielica Powiedział/a:

    A mnie chamy nie kręcą :P

  2. Milakle Powiedział/a:

    Chyba kolego zostałeś zraniony przez jakąś kobietę,bo to nie prawda, że lubimy chamów i twardzieli (choć nie przeczę, że takie nie istnieją).

Dodaj komentarz